Niee, coś Ty

Plotka wielka jak mur chiński

Na codzień przebywam niedaleko i nie stwierdziłem obecności panów w czarnych kominiarkach i ze strzelbami. Zresztą musieli by im dodać asystę psychiatrów, bo w naszym banku to raczej na codzień nie ma co kraść

Ale coś się tam podobno działo w związku z kradzieżą, ale to pewna prywatna osoba i nic w sumie ciekawego
