Autor Wątek: Pajeczno vs Dzialoszyn czyli dziewiata wojna swiatowa  (Przeczytany 1690 razy)

Offline WieszOCoChodzi

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
Pajeczno vs Dzialoszyn czyli dziewiata wojna swiatowa
« dnia: 05 ſierpień, 2008, 15:48:02 »
Profil AntyDzialoszyn natchnal mnie do takiej refleksji jak to jest wlasciwie z tym Pajecznem i Dzialoszynem.Myslicie ze nasza lekko mowiac niechec do siebie od lat to juz normalna sprawa i tak powinno zostac? :D ogolem to co sie dzieje dzisiaj to juz nie to co sie dzialo kiedys (nareszcie chyba doszlo do mnie czemu umiem tak szybko biegac hehehehe) bo kiedys bylo ostrzej ale i tak pozostaja akcje typu ktos z dzna dostaje w jape na dniach pajeczna i na odwrot.Moje zdanie nie jest chyba obiektywne ale mysle ze to Dzialoszyn jest bardziej wrogo nastawiony do Pajeczna bo np duzo ludzi z dzialoszyna chodzi do liceum w Pnie i jakos nikt ich nie pierze dzien w dzien tylko dlatego ze sa z dzialoszyna.Do tego akcje typu dzialoszyn przyjezdza do Pajeczna i robi jakies dymy w pizzerii i zero kultury...
Ja jestem za postawieniem duzego muru gdzies miedzy dylowem a trebaczewem i zbudowaniem tarczy antyrakietowej w okolicach zajazdu :)
Nawijajcie jak to jest waszym zdaniem mozecie nawet opowiedziec jakie mieliscie nieciekawe przezycia w dzialoszynie czy pajecznie ( chyba sie troche rozmarzylem zapominajac o żywotnosci tego forum ;] )
Halpin to nie rurki z kremem

Offline zlyZwierz

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Odp: Pajeczno vs Dzialoszyn czyli dziewiata wojna swiatowa
« Odpowiedź #1 dnia: 05 ſierpień, 2008, 18:36:29 »
Macie obok siebie (zarówno wojujące kawki, jak i barany) jakąś stację paliw, zajedźcie kiedyś i uzupełnijcie poziom oleju.. waśnie plemienne ustaną :)

Offline Anula

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
    • Zobacz profil
Odp: Pajeczno vs Dzialoszyn czyli dziewiata wojna swiatowa
« Odpowiedź #2 dnia: 06 ſierpień, 2008, 08:44:29 »
dobry temat
na początek chciałabym poznać korzenie tej całej 'wojny'
a moje zdanie jest całkiem proste, jestem z Działoszyna, ale patrząc czasem na rozpuszczonych, niewychowanych i nudzących się tutejszych gówniarzy to ciężko mi  się do tego przyznać niestety. A w Pajęcznie spędziłam 3 bardzo pozytywne lata w LO i gdybym mogła ponownie decydować czy Dzn czy Pno to wybór byłby taki sam.
Jakby nie było Działoszyn ma w sobie coś takiego ogólnie odrażającego że tak to ujmę ;P co nie znaczy że nie da się tu mieszkać, na obrzeżach jest całkiem bezpiecznie ;D

też mi się rzucił w oczy ten śmieszny profil i szczerze mnie przeraził.. no cóż jak widać nie tylko w Dznie są istoty średnio zrównoważone emocjonalnie ;] 
 
Wyczuć taką chwilę, w której kocha się życie..

Offline Marek_91

  • Moderator Globalny
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 364
    • Zobacz profil
Odp: Pajeczno vs Dzialoszyn czyli dziewiata wojna swiatowa
« Odpowiedź #3 dnia: 06 ſierpień, 2008, 10:54:48 »
Z większością ludzi z dzyna jakoś się dogaduje. Byłem 3 raz sam na dniach dzyna i jakoś mi nic się nie stało ,chociaż na dzień dobry prawie mnie ściągnęli z bara (przypadek?).

Ostatnio była  bójka na dniach pna. Podobno działoszyn zaczął (ale  to kto zaczął ,zależy od relacjonującego).

Jak się pytałem kolesia z dzyna czemu bili w 5 kolesia z pajęczna i to jeszcze który chodził o kulach, odpowiedział "a jak bili mojego kolegę w 6 było dobrze..."

Offline Fab

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 183
    • Zobacz profil
    • WIKTOR WOLNY - PORTFOLIO FOTOGRAFICZNE
Odp: Pajeczno vs Dzialoszyn czyli dziewiata wojna swiatowa
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Listopad, 2008, 21:27:18 »
Macie obok siebie (zarówno wojujące kawki, jak i barany) jakąś stację paliw, zajedźcie kiedyś i uzupełnijcie poziom oleju.. waśnie plemienne ustaną :)


Co informatyk to informatyk ;) Świetny tekst :D:D

Wg mnie żadnego sporu nie ma, są jedynie puste przekonania o nim i jak to powiedział Zwierzu - nierówny poziom oleju w głowach i jednych i drugich.
nie po to to robię by mnie wielbiły tłumy, znam setki innych powodów do dumy

PORTFOLIO FOTOGRAFICZNE!
www.wolny.art.pl
zapraszam

Offline majkel

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Pajeczno vs Dzialoszyn czyli dziewiata wojna swiatowa
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Listopad, 2008, 09:59:34 »
merynos zawsze bedzie merynosem:)

Offline chi

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 415
  • E=MC2
    • Zobacz profil
Odp: Pajeczno vs Dzialoszyn czyli dziewiata wojna swiatowa
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Kwiecień, 2011, 18:19:14 »
jako admin który ma najbardziej niewyparzoną mordę (czytaj klawiaturę) 8) wytłumaczę wam to i owo, robię to głównie dla potomnych

każdy zna historię Polski w stopniu minimalnym (jeśli nie znacz a to czytasz - wypier&&%%$!)...

"opowieść" swą inspiruję rozmową z kolesiem który studiuje historię i pisze pracę maturalną z lat czterdziestych XX wieku.

rok 39, bomby lecą na Wieluń, równocześnie obrona Westerplatte. front nazistowski przechodzi przez całą Polskę, aż do granicy z paktu Ribentrof-Mołotow (czy jak się tych chujkuf pisze). spora część SSmanów osiedliła się na terenach naszego powiatu, podobno najwięcej w Działoszynie.
i dalej toczy się wojna, dochodzimy do roku nr 44. mała zmiana, teraz to Ruscy przeganiają niemcuff coby wypierdalali z dala z Polskich Ziem. jak wiadomo, naziści musieli się bronić. Roscy szli przez Polskę jak nóż przez masło, od prawej granicy aż do lewej i szkopy z reguły nie stawiali oporu... gdzieś jednak ten opór postawić musieli żeby stalin nie zrobił "kuku" hitlerowi w berlinie.
i jeden z takich frontów znajdował się (lub nadal znajduje) na rzece Warcie w Krzeczowie. jadąc z Działoszyna w kierunku Wielunia w połowie drogi mniej więcej, przed mostem w Krzeczowie po lewej stronie na wzgórzu znajduje się armata która symbolizuje tamto zajście (kilku radzieckich żołnierzy zginęło i postawiono im pomnik (czytaj: lufę)).
a cała walka przebiegała mniej więcej tak... duży odział wojsk radzieckich szedł na Niemcy przez Wieluń, Niemcy bronili się na moście w Krzeczowie. gdy armia radziecka nadchodziła wezwali "wsparcie" z działoszyńskich jednostek, niestety (albo na szczęście) - cała armia z Działoszyna już dawno zdezerterowała i dezerterzy siedzieli w Wieluniu. Niemcy postawili opór, ale nie mięli szans więc przegrali, zginęło kilku Rosjan i na ich cześć postawiono działo...

i to koniec tej smutnej historii, zamykam temat słodziaki, bawcie się dalej grzecznie :-X