Na własnym przykładzie wiem, że gdy jest się w dobrej klasie ma się motywację do działania i do nauki, bo nikt nie chce być ostatnim w klasie. W gimnazjum miałem najlepszą klasę w szkole i szło mi dobrze, w liceum już tak nie jest... Poszedłem do tej szkoły myśląc sobie, że jak ktoś chce się uczyć to się nauczy wszędzie... Może z niektórymi tak jest ale w moim przypadku motywacja dużo daje...
Zgadzam się z panem "Chi"

Ta klasa miała wysooooki poziom, ale miało to też minusy: była totalnie niezgrana i wiecznie odbywał się w niej tzw. "wyścig szczurów". Niby taka dobra, a większość osób siedzi w LO w Pnie...troszkę dziwne Ale ale po kolei (Musze troszkę popisać, bo dopiero zaczynam

)Co do wypowiedz Chi nadal-napisałeś na początku, że kiedyś było zimno w klasach, a teraz jest nice. Ja myślę, ze może jest cieplej niż było, ale bez przesady. W klasach takich jak np 12 grzejniczki zawsze są zimne (mowie jak mam tam lekcje) i u góry jedna z nauczycielek narzeka, że jest strasznie zimno i nikt mimo jej narzekania nic nie chce z tym zrobić. Co do wymagań, myślę, że przydałby się jakiś próg punktowy. Rzeczywiście słyszałam o sytuacji, gdy nie było miejsc w zawodówce i ludzie byli zapisywani do LO. Mam w klasie wydaje mi się 2 czy 3 osoby, które mogłyby zostać przyjęte na takich zasadach (tak mi się wydaje, więc bez urazy)... Co do nauczycieli od wf-fakt, niektórzy nie prowadzą lekcji, ale wydaje mi się, że to wynika również z tego, iż nie mają do tego odpowiednich warunków. Za czasów pana Szydłowskiego powstał grafik, kto kiedy i gdzie ma lekcje, ale to nie zmieniło zbyt wiele. Nadal brakuje miejsca na sali i odpowiedniego sprzętu. Co do pani od informatyki-wiecznie ma swoje zdanie i nie przyjmuje do wiadomości, że może nie mieć racji. Chcę się uczyć informatyki, bo pewnie mi się to przyda później w pracy, ale jeśli na pytanie pani odpowiada krzykiem to raczej tracę entuzjazm...Co do zgód pana dyrektora na imprezy (w sensie "jeśli masz pomysł to przyjdź").Można rozmawiać, nie powiem, że nie. Niestety jest to trudne, bo trudno jest zastać pana dyrektora w gabinecie. A jeśli chodzi np. o zorganizowanie dyskoteki, to jest to niemożliwe... Ogólnie myślę, że dzieje się coś pozytywnego w szkole, zaczyna się robić względny porządek i bardzo cieszę się z tego, iż to pan Szydłowski właśnie objął tą posadę.

Właśnie zgadzam się. Ciekawe że wszyscy jesteście tacy mądrzy że wam poziom za niski
to dlaczego nie poszliście do lepszych szkół gdzie jest wyższy poziom ??
wydaje mi się, że odpowiedz jest prosta...część ze względu na chgłopaka/dziewczyne, przyjaciół, część, bo miała blisko i część, bo rodziców nie stać na nauke dziecka w innym mieście...